Dzień Świadomości o Fibromialgii.

Nasze małe święto. Dzień, w którym oczy całego świata skierowane są na nas Fibro-wojowników. Z tej okazji chciałabym podzielić się kilkoma faktami na temat tej ciągle niezrozumiałej i trudnej do potwierdzenia chorobie: Fibromialgia to choroba tkanek miękkich. Istnieją opinie, że wiąże się z nieodpowiednim przewodzeniem nerwowym co za tym idzie nieprawidłowym odczuwaniem bólu. Zmniejsza się … Czytaj dalej Dzień Świadomości o Fibromialgii.

Liczy się dusza, a nie tusza.

Martwi mnie ostatnio zaobserwowana zależność, że ludzi postrzega się przez pryzmat wagi i to zarówno jak się ma za dużo, jak i za mało ciałka. Pierwsze wrażenie po dłuższym niewidzeniu lub zobaczeniu kogoś pierwszy raz może obfitować w stwierdzenia typu: „zaokrągliłeś się”, „jaką masz pulchną żonę”, „skóra i kości”, „czy Ty w ogóle coś jesz?”.  … Czytaj dalej Liczy się dusza, a nie tusza.

Cenna lekcja od najlepszego Przyjaciela.

W przyszłym tygodniu obchodzę z moim Mężem drugą rocznicę ślubu. Ponieważ jest to mój najlepszy przyjaciel od 7 lat wiele się od niego nauczyłam. Zawsze ciężko znosiłam kłody stawiane mi pod nogi przez życie. Na szczęście nie było ich dużo, ale za każdym razem wpadałam w panikę pisząc jakieś czarne scenariusze. Kiedy zdiagnozowano u mnie … Czytaj dalej Cenna lekcja od najlepszego Przyjaciela.

Zdrowie – Jem

Na początku mojej przygody z chorowaniem dużą wagę przykładałam do zdrowego jezdnia. Stąd też wzięła się nazwa bloga. Wszystko rozpoczęło się w maju, więc miałam dostęp do świeżych produktów. Pojawiające się powoli jagody, maliny, truskawki czy arbuzy z pobliskiego targu były częstymi gośćmi na moich śniadaniach i koktajlach. Mimo początku choroby cieszyło mnie przygotowywanie posiłków … Czytaj dalej Zdrowie – Jem

Szklanka do połowy pełna.

W zeszłym tygodniu post nie ukazał się, ponieważ dochodziłam do siebie po zabiegu angiografii. Pierwotnie miało to być rutynowe badanie, ale zostałam poddana narkozie i naprawiano moją zwężoną prawą zatokę (grubsza żyła w głowie). Okazało się, że są na świecie lekarze, którzy nie zatrzymują się na słowie „idiopatyczne”, tylko szukają faktycznej przyczyny, dlaczego organizm nie … Czytaj dalej Szklanka do połowy pełna.

Czego nauczyłam się i dowiedziałam o sobie przez 10 miesięcy choroby?

To już prawie rok mojego ciągłego zmagania się z chorobą. Niby zleciał mi ten czas bardzo szybko, ale jakoś tak czuję się starsza o kilka lat. Dlaczego nie zostawiłam sobie tego wpisu na rocznice? Bo mam nadzieję, że jej nie będzie. Wierzę, że do końca marca lekarze pomogą mi na tyle bym mogła normalnie żyć. … Czytaj dalej Czego nauczyłam się i dowiedziałam o sobie przez 10 miesięcy choroby?