Rare disease day

Już luty, a więc zbliża się Dzień Chorób Rzadkich - (29 (28).02). Nie jestem pewna zamysłu, ale chyba chodziło o to, że 29 dzień lutego zdarza się rzadko i będzie to idealna data. Z tej okazji właśnie chciałabym ten wpis poświęcić Nadciśnieniu Śródczaszkowemu, dzięki któremu w ogóle wiem, że taki dzień istnieje. Zacznę od suchych … Czytaj dalej Rare disease day

6 rzeczy, których od pół roku uczył mnie Adek

Nie wiem kiedy te pół roku minęło! Pierwsze 3 miesiące mi się dłużyły - było naprawdę ciężko po cesarce i z wymagającym malcem. Natomiast te kolejne trzy to zleciały z prędkością auta przelatującego nad rondem w Rąbieniu k. Łodzi. To nie ma być blog o tematyce rodzicielskiej, więc wymieniane przeze mnie rzeczy będą miały związek … Czytaj dalej 6 rzeczy, których od pół roku uczył mnie Adek

Vegan, gluten free, good attitude with yoga pls!

Jeśli zapytasz przewlekle chorą osobę jakie rady najczęściej dostaje od zdrowych, to powie ci, że dotyczą one najczęściej diety, pozytywnego myślenia i ćwiczeń. Chciałabym się rozprawić z każdym z tych rozwiązań po kolei. Rozbiorę je na czynniki pierwsze i wytłumaczę czemu nie zawsze miło jest słuchać (szczególnie od osób zdrowych i nierozumiejących specyfiki przewlekłych chorób) … Czytaj dalej Vegan, gluten free, good attitude with yoga pls!

… i to jest ok!

Zastanawiałam się, o czym pierwszym napisać i z tego mojego myślenia zrobił się znów piątek. Te tygodnie zdecydowanie za szybko mijają! Zbyt wiele mam do nadrobienia i napisania, że muszę to wszystko na spokojnie przemyśleć i ułożyć sobie w głowie jakiś rozsądny plan. Dziś chciałam napisać o tym, że jestem zmęczona wpasowywaniem się w społeczeństwo, … Czytaj dalej … i to jest ok!

Liczy się dusza, a nie tusza.

Martwi mnie ostatnio zaobserwowana zależność, że ludzi postrzega się przez pryzmat wagi i to zarówno jak się ma za dużo, jak i za mało ciałka. Pierwsze wrażenie po dłuższym niewidzeniu lub zobaczeniu kogoś pierwszy raz może obfitować w stwierdzenia typu: „zaokrągliłeś się”, „jaką masz pulchną żonę”, „skóra i kości”, „czy Ty w ogóle coś jesz?”.  … Czytaj dalej Liczy się dusza, a nie tusza.

Cenna lekcja od najlepszego Przyjaciela.

W przyszłym tygodniu obchodzę z moim Mężem drugą rocznicę ślubu. Ponieważ jest to mój najlepszy przyjaciel od 7 lat wiele się od niego nauczyłam. Zawsze ciężko znosiłam kłody stawiane mi pod nogi przez życie. Na szczęście nie było ich dużo, ale za każdym razem wpadałam w panikę pisząc jakieś czarne scenariusze. Kiedy zdiagnozowano u mnie … Czytaj dalej Cenna lekcja od najlepszego Przyjaciela.

Zdrowie – Jem

Na początku mojej przygody z chorowaniem dużą wagę przykładałam do zdrowego jezdnia. Stąd też wzięła się nazwa bloga. Wszystko rozpoczęło się w maju, więc miałam dostęp do świeżych produktów. Pojawiające się powoli jagody, maliny, truskawki czy arbuzy z pobliskiego targu były częstymi gośćmi na moich śniadaniach i koktajlach. Mimo początku choroby cieszyło mnie przygotowywanie posiłków … Czytaj dalej Zdrowie – Jem

Szklanka do połowy pełna.

W zeszłym tygodniu post nie ukazał się, ponieważ dochodziłam do siebie po zabiegu angiografii. Pierwotnie miało to być rutynowe badanie, ale zostałam poddana narkozie i naprawiano moją zwężoną prawą zatokę (grubsza żyła w głowie). Okazało się, że są na świecie lekarze, którzy nie zatrzymują się na słowie „idiopatyczne”, tylko szukają faktycznej przyczyny, dlaczego organizm nie … Czytaj dalej Szklanka do połowy pełna.