Liczy się dusza, a nie tusza.

Martwi mnie ostatnio zaobserwowana zależność, że ludzi postrzega się przez pryzmat wagi i to zarówno jak się ma za dużo, jak i za mało ciałka. Pierwsze wrażenie po dłuższym niewidzeniu lub zobaczeniu kogoś pierwszy raz może obfitować w stwierdzenia typu: „zaokrągliłeś się”, „jaką masz pulchną żonę”, „skóra i kości”, „czy Ty w ogóle coś jesz?”.  … Czytaj dalej Liczy się dusza, a nie tusza.